Huta Zdziechow

Liczba odwiedzin: 73

Bitwa pod Hutą Zdziechów

Atak Sebixów i Patusów Lokalnych Klubów Sportowych

Legenda głosi, że sobotnie popołudnie było początkiem najgłośniejszego konfliktu w historii lokalnej społeczności. Sebixy i patusy z lokalnych klubów ruszyły na hutę, uzbrojone w paleciaki, szaliki klubowe i nieodłączny telefon do nagrywania. Powód ataku? Jeden z pracowników rzekomo spojrzał krzywo na Sebę Paletę.

O 17:00 na teren huty ruszyła grupa ponad 40 patusów. Krzyki rozbrzmiały po całym podwórku:

Sylwester Paleta, ty grubasie!
Ale cwel z paleciakiem!
Dawaj tego buta, frajerze!

Atak rozpoczął się od kopania płotu i prób wspinania się na kontenery. Jeden z patusów wtargnął się na zakład i pierwszy co ujrzał, krzycząc:

Lampa jak skurwysyn!

W pewnym momencie jeden z agresorów poślizgnął się podczas wspinaczki na kontener:

Kurwa tokarka się pali!

Wtedy nastąpił moment przełomowy – Seba stracił równowagę i:

Seba się zrzygał na magazynie!

Atak wprowadził totalny chaos w szeregach sebixów. Grupa próbowała jeszcze przewrócić regał, ale sama została pokonana przez własną panikę:

Ale regał jebnął!

Cała bitwa zakończyła się odwrotem patusów i sebixów. Huta Zdziechów obroniła się bez większego uszczerbku, a jej pracownicy stali się lokalnymi bohaterami. Od tego czasu wydarzenie to jest legendą całej okolicy.